Przejdź do głównej zawartości

Część 13

Moi drodzy z ankiety, którą wypełniliście, –za co Wam bardzo dziękuję, wynika, że… głosy są podzielone, połowa z Was chciałaby abym kontynuowała opowiadanie o Adamie i Magdzie, a druga połowa chciałaby inne teksty niezwiązane z opowiadaniem( np. Zaręczyny lub Tekst na miłość)

Postanowiłam więc, że postaram się Wam dogodzić J mam nadzieję, że spodoba się Wam mój pomysł. Będę publikować posty 2 razy w miesiącu(postaram się) i raz opowiadanie a raz coś innego.

Piszcie, czy taki pomysł i opowiadanie się Wam podoba. 
Oto kolejna część J

Cześć, kochanie-powiedział Adam
Witaj, co u Ciebie?- Odpowiedział Magda
A: Wspaniale, czy może być coś piękniejszego od świadomości, że dzisiaj spędzimy ten dzień razem?
M: cudownie, może być?- Odpowiedziała z uśmiechem
A: oczywiście, że może być- odpowiedział Adam i pocałował ją w policzek
Zaczęli się śmiać, Adam złapał dziewczynę za rękę, uśmiechnął się i lekko pociągnął w stronę sklepu z biżuterią. Od kilku minut spacerowali po mieście.
M: Adam?
A: Hmm?
M: Czemu tutaj przyszliśmy?
Adam, zatrzymał się na moment i spojrzał w jej oczy.
A: Chciałbym, się dowiedzieć, co podoba się mojej pięknej ukochanej
M: Ukochanej? Hmmm.. Mogłeś zapytać, nie musimy od razu oglądać biżuterii
A: Nie lubisz chodzić do sklepów, oglądać pierścionków i takich tam?
M: Szerze, to do sklepów średnio lubię chodzić, a biżuterie… w sumie lubię oglądać, bo to poprawia mi humor, ale nie musimy od razu kupować.
Adam, trochę się zdziwił, że Magda nie jest szczególnie zadowolona. Wszystkie dziewczyny, jakie znał szalały wręcz na widok sklepów, ciuchów i biżuterii, jego poprzednie dziewczyny również, w szczególności ostatnia z jego dziewczyn- Anka, patrzyła tylko na jego portfel, szkoda, że zrozumiał to po dłuższym czasie.
A: Dobrze, że teraz jestem z taką wspaniała dziewczyna –pomyślał
M: proszę?
A: co? Coś się stało?
M: Powiedziałeś…, że dobrze, że jesteś teraz…
A: Kochanie(przerwał jej w połowie zdania) naprawdę powiedziałem, to głośno?
M: Mhm
A: Po prostu cieszę się, że z Tobą jestem
M: Ja też nie narzekam
Uśmiechnęli się i Adam zaproponował, aby pooglądała sobie biżuterie. W pewnym momencie zatrzymała się przed jedna z witryn, i wpatrywała się w coś. Adam podszedł cicho do niej, delikatnie wziął za rękę i zapytał
A: Na co się tak przyglądasz?
Dziewczyna lekko podskoczyła
M: jejku, wystraszyłam się Ciebie odpowiedziała z uśmiechem. W tym momencie podszedł do nich sprzedawca

S: Myślę, że Twojej ukochanej spodobał się ten pierścionek, pomyśl o tym.
Madzia zarumieniła się i już chciała się jakoś wykręcić, ale Adam był szybszy.
A: Też, tak myślę, Cześć stary już trochę się nie widzieliśmy, co u ciebie?
S: w porządku, Zapakować?- Zapytał się sprzedawca i kiwnął głową na pierścionek. Madzia w tym czasie nie wiedziała, o co chodzi, pomyślała, może się znają albo Adam jest stałym klientem, bo wszystkim dziewczynom kupował tutaj prezenty, trochę posmutniała.
A: zastanowimy się jeszcze- powiedział z cwaniackim uśmiechem, -Staszek, poznaj moją dziewczynę Magdalenę
Magda, trochę jeszcze w szoku podała rękę mężczyźnie i uśmiechnęła się
M: miło mi
S: mi również, piękna, skromna, mądra i chyba coś do Ciebie czuje- powiedział Staszek, pół serio pół żartem
A: tak myślisz? Co do ostatniego nie mam pewności… - spojrzał się na Magdę uśmiechnęli się do siebie-, ale co tamtego masz zupełna rację, piękna, mądra i skromna
M: umiesz czytać z oczu? – Zaśmiała się Madzia
S: A: TAK! Krzyknęli wspólnie
Wszyscy zaczęli się śmiać
S: słuchaj chłopie, a Wy to tak na poważnie- powiedział, gdy Madzia, odwróciła się do jakiejś witryny
A: Nie wiem, mam nadzieje, że tak- odpowiedział szeptem
M: o czym tak szepczecie?
A: obgadujemy Cię
M: mnie? No, wiesz jak możesz
A: mówimy o tym, jaka jesteś piękna
M: oj, kochanie, przestań, bo zaraz tutaj zemdleje
Adam pogłaskał ją delikatnie po plecach, pożegnali się ze Staszkiem i poszli na kawę, gdy byli już na miejscu Adam zagadnął
A: wybiorę dla Ciebie ciastko i cos do picia okej?
M: Dobrze, ale… pod jednym warunkiem
A: słucham, jakim?
M: ja wybiorę Tobie, Oki? Zobaczymy jak dobrze się znamy- powiedziała z lekkim uśmiechem
Adam, spróbował ją zawstydzić i pocałował ją już po raz kolejny w policzek, przywołał kelnerkę i wskazując na menu pokazał palcem, co dla jego dziewczyny, Madzia zrobiła to samo. Gdy kelnerka odeszła Adam zapytał.
A: mogę Cię o coś zapytać?
M: jeśli będę mogła to odpowiem
A: dobrze, powiedz mi Madziu dlaczego tak wpatrywałaś się na ten pierścionek? Normalnie pomyślałbym ze Ci się spodobał ale…
Madzia, przerwała mu
M: spodobał mi się i to bardzo ale chodzi też o coś innego
A: jeśli nie chcesz nie mów
M: jejku, nie, nie, to nic takiego, po prostu…
W tym momencie przyszły ich zamówienia, gdy zobaczyli zaczęli się śmiać, każde z nich zamówiło to samo co na ich pierwszym spotkaniu
M: wiesz wtedy jak Michał się z nami spotkał to ja wcześniej pomagałam mu wybrać pierścionek i wiesz co, kiedyś sobie z Moniką obiecałyśmy, że będziemy wiedziały jakie chcemy pierścionki zaręczynowe dostać, właśnie gdyby taka sytuacja się zdarzyła
A: iiiii?
M: i tamten to mój wymarzony- powiedziała zawstydzona
M: pamiętam jak kiedyś pokazałam go Monice, chyba na jakiejś stronie internetowej.
A: rozumiem, fakt był piękny, i wiesz co? Teraz już rozumiem dlaczego Monice tak się pierścionek podobał to był jej wymarzony tak?
M: tak, tak.
A: Okej, no to co teraz może pójdziemy się przejść? Co ty na to?
M: W porządku, coś Ci powiem
A: słucham
M: Nie, nie, nie teraz. Jak będziemy spacerować bo czuję, że chyba powinieneś to wiedzieć.
A: Dobrze, ale mnie trochę wystraszyłaś
M: Nie bój się – powiedziała Magda, ale przemknęło jej przez myśl, że to nie będzie łatwa rozmowa, ta rozmowa będzie bolała
****
Zachęcam do komentowania, i dawania łapek w górę J
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego dnia
Zapraszam równiez na https://lol24.com/profil/wolna





Komentarze

  1. Rozwijasz się, gratuluję, świetna część. Czekam na kolejny wpis :-)

    Michał

    OdpowiedzUsuń
  2. Super kochana:*<3
    Pisz, pisz, pisz, tak rozwijasz się :*

    Pozdrawiam

    S.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna część, pozdrawiam

    Misia:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Misia dziękuję. Zachęcam do czytania

      Pozdrawiam

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za dodanie komentarza

Zapraszam do czytania kolejnych wpisów

Miłego dnia:)

Popularne posty z tego bloga

Część 14

Spacerowali w milczeniu już dłuższą chwilę. 
Madzia była niespokojna i cały czas myślała, w jaki sposób może powiedzieć TO Adamowi. W jej głowie zaczęły pojawiać się różne scenariusze tego jak Adam zareaguje na to, co za chwilę usłyszy. Przez moment przemknął jej nawet najczarniejszy scenariusz, że Adam jej nie zrozumie i się rozstaną. 
W głowie Adama był spokój, chociaż trochę martwił się o swoją ukochaną, ponieważ wyglądała na zaniepokojoną- w końcu nie wytrzymał. Stanął, odwrócił ją tak, że teraz stali naprzeciwko siebie, wziął za ręce i powiedział.
A: Kochanie, za chwilę Ci mózg zaparuje od tego myślenia, no już powiedz, o co chodzi.
Magda wiedziała, że teraz nie może już się wywinąć, musi powiedzieć mu, ale… ehhh-westchnęła w duchu i powiedziała do siebie- dasz radę, będzie dobrze.
M: Chodzi o to- zrobiła chwilę przerwy, Adam, nikomu z poza mojej rodziny nie mówiłam, właściwie wiedzą o tym tylko rodzice i moje przyjaciółki. A: Madziu- przerwał jej Adam - Nie musisz się stresować, ja zroz…

100.000 rzeczy do ogarnięcia

Pierwsze słowo, jakie nasuwa się mi, kiedy muszę coś ogarnąć to plan. Muszę wam się przyznać, że jestem z natury osobą bardzo chaotyczną i mój plan tworzył się zawsze jakoś sam. Samodzielnie spontanicznie i zupełnie chaotycznie. Również dzięki mojej  cudownej sklerozie oraz  dzięki dużemu natłokowi zajęć. Jednak teraz wreszcie mi się udało na trzecim roku studiów.  Byłam zmuszona, aby stworzyć własnoręcznie, bardzo pracowicie i czasochłonnie mój własny piękny uporządkowany plan. No cóż na początku jak pomyślałam sobie chaotyczna osoba plus plan równa się NIEMOŻLIWE ale... Udało się zrobiłam to, ale zrozumiałam ze mój plan nie jest idealny, kiedy mój wykładowca angielskiego oznajmił nam w środę ze na następnych zajęciach jest test, o którym zapomniał nam powiedzieć i zaczęło się od początku, ale teraz na serio.  Po 1. Znajdź czas na zrobienie planu- niby oczywiste, chociaż wiem z autopsji ze to najważniejszy punkt, ponieważ przez te wszystkie lata unikałam mania czasu na zrobienie planu.…

Rocznica pisania

Moi drodzy 14 stycznia 2015 roku zaczęła się moja przygoda z pisaniem.
 Dzisiaj widzę jak wiele się zmieniło. Oczywiście nadal popełniam błędy w pisaniu (w życiu czasami też) ale myślę, że nawet osobie z większym doświadczeniem zdarzają się wpadki. Zawsze byłam i jestem zdania, że nigdy nie wolno się poddawać, a moim życiowym cytatem są słowa Św. Augustyna- Dopóki walczysz jesteś zwycięzca. Staram się żyć tymi słowami i nawet w najtrudniejszym okresie mojego życia mimo że, cierpiałam kilkakrotnie i myślę, że nadal będę tonie poddaję się.  Natomiast to, że piszę zawdzięczam kilku osobom, które we mnie od początku wierzyły- nie będę, jak to jest w zwyczaju po kolei ich wymieniać- one wiedzą, że jestem im wdzięczna. Natomiast oprócz mojej przyjaciółki, mojej mamy i kilku innych osób muszę wspomnieć o osobie, która... dała mi pierwsze powiewy pisarskiego wiatru i spowodowała, że zaczęłam oficjalnie publikować.  Jest to bardzo mocno związane z pewnym wydarzeniem. Ci, którzy są ze mną od poc…

Część 15

Bardzo cieszyłam się, że tata przyjechał. Zawsze był dla mnie wzorem mężczyzny i zawsze chciałam, żeby mój przyszły mąż był do niego podobny. Oczywiście czasem się kłócili z mamą  ale myślę że w każdej rodzinie tak jest. Okazało się, że przyjechał dlatego, że dowiedział się o podejrzeniach związanych z moją chorobą, więc opowiedziałyśmy mu wszystko a pod wieczór wybraliśmy się wszyscy na rodzinny obiad do dziadka i babci. ***** Adam 
Dni mijały ale nadal czekaliśmy na powtórkę badań. Za każdym razem jak się z nią spotykałem próbowałem ją wspierać, nawet teraz idąc ulicą modliłem się żeby wyniki były w porządku. Nagle usłyszałem - Adam! odwróciłem się i nie mogłem uwierzyć. Moja dawna koleżanka z którą  przyjaźniłem się od przedszkola stała tuż przede mną.  Przyjaźniliśmy się odkąd pamiętam. Niestety później, kiedy kończyliśmy gimnazjum jej rodzice musieli się wyprowadzić z powodu pracy jej ojca do Włoch i kontakt się nam urwał.

* Sara?!- Co ty tutaj robisz zapytałem.  I automatycznie rzucili…