Przejdź do głównej zawartości

Prezent dla dziewczyny- czyli Walentynki


Walentynki zbliżają się wielkimi krokami. Planujesz i zadajesz sobie pytanie- Co kupić dziewczynie?

Oto kilka pożytecznych rad:

Po 1. Weź pod uwagę, co lubi- co myśli facet?- Co lubi??? Małe pieski, świeczki, kino.
Panowie czasem stereotypowe myślenie o kobiecie- czy to waszej mamie, przyjaciółce czy dziewczynie to wielki błąd, bo przecież nie kupicie jej małego pieska na prezent. Po 1 lepiej adoptować. Po 2 nie wiesz czy na pewno  chce. Musicie ją trochę poznać wiąże się to bardzo z 2 radą.
 Zastanów się, może  o czym Ci ostatnio wspominała, jeśli mówiła ci ze np. popsuła jej się niedawno bransoletka może warto pójść tą drogą i po prostu kupić jej bransoletkę. Jeśli wspominała ze chciałaby pójść na jakiś film kup jej voucher, albo, jeśli powiedziała Ci ze lubi chodzić do teatru lub na koncert zaplanuj wspólne wyjście.

Po 3. Czego nie lubi. Bardzo ważne dla Was- Panowie, jest to, aby dowiedzieć się od kobiety- czego nie lubi, ponieważ chyba chciałbyś aby cieszyła się z prezentu, który jej dasz. Może kiedyś powiedziała ci ze nie lubi nosić kolczyków lub sam zauważyłeś ze nie nosi biżuterii to jej nie kupuj. Jeśli jak to jest w moim przypadku, powiedziała Ci ze cieszyłaby się z każdego prezentu oprócz świeczek już masz wyeliminowane świeczki. No i Panowie, wiem, że może zdarzyć się taka sytuacja, że dziewczyna odpowie- Będę zadowolona ze wszystkiego...I pewnie można sobie pomyśleć A- świetnie cokolwiek kupię będzie zadowolona. B- mam przerąbane, bo nie powiedziała nic konkretnego. Jest kilka opcji. U dużej grupy dziewczyn prezentem, który sprawi im radość jest biżuteria -ale wszystko zależy od tego, jaka to będzie biżuteria, jeśli wiesz ze nie nosi dużych kolczyków to raczej powinieneś kupić mała, jeśli nosi tylko spersonalizowane ozdoby w stylu rękodzieł postaraj się trafić w jej gust. Jeśli nie lubi komedii romantycznych- może sprawdzi się jakiś horror.
Większość dziewczyn dużą wagę przykłada też do opakowania. My też patrzymy wzrokiem kiedy dostajemy prezent. Kolejną grupą są  tak zwane romantyczki. Dla nich sprawdzą się raczej zapachowe świeczki czy kadzidełka, jeśli kiedyś wspomniała wam ze lubi jak tak ładnie palą się świeczki to powinno wam pomóc.
Praktyczne to kolejna grupa dziewczyn, wspominała ze musi organizować plan może przyda się jej kalendarz- warto zapytać czy już nie ma, bo tak jak w przypadku biżuterii czy świeczek nie ma problemu z powtarzalnością to w przypadku kalendarza może być już problem. Takie dziewczyny lubią tez coś co będzie po postu praktyczne: długopis, notatnik, gadżet do trzymania przypominajek.
Może szczególnie lubi jakiś typ książek, przygodowe, romanse może uwielbia kryminały? A może ucieszy się, gdy zaproponujecie bardzo romantyczną randkę.
Koniecznie podpytajcie czy lubi kwiaty, ponieważ zdarza się( tak, wiem, bardzo rzadko) że kobieta nie lubi kwiatów lub lubi je w bardzo małej ilości.
 Cel jest jeden- kobieta musi być zadowolona. Jak to osiągnąć? Musisz ją poznać.

A jak jest u Was macie już prezenty dla swoich połówek? Jeśli nie, może uda Nam się wspólnie coś wymyślić. 


Komentarze

  1. Książka moim zdanie to zawsze dobry prezent ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno bym się ucieszyła :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Ja wyznaję zasadę przez żołądek do serca :) zawsze się sprawdza i działa w dwie strony! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. My w Walentynki czadami dajemy sobie prezenty. Raczeu w takie dni spędzamy dużo czasu razem na np. Kolacji. Jednak cały rok staram się celebrować związek i nieskromnie mówiąc, raczej mi to wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł, to dla takiego już dłuższego związku idealnie, bo w Walentynki nie chodzi o prezenty ale o miłość :) Gratuluję udanego związku :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Dla kobiety zawsze tak łatwo wybrać prezent! Książka, perfumy czy biżuteria - tego nigdy za wiele ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, perfumów i biżuterii nigdy nie za wiele :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Poznanie drugiej osoby i zorientowanie się w jej gustach to faktycznie podstawa - bo to co jednej kobiecie się spodoba, dla drugiej będzie najbardziej nietrafionym prezentem na świecie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne rady, dzięki temu prawdopodobnie miło zaskoczymy drugą osobę :) Inaczej niż kupować coś ogólnego nie koniecznie związanego w danym momencie z osobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że pomogłam :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  7. U nas jest standardowo kartka walentynkowa i czekoladki oraz kwiatek. A wieczorem kolacja;)

    OdpowiedzUsuń
  8. My z mężem nie obchodzimy walentynek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mój boy zabrał mnie na przejażdżkę do wielkopolski i na lot w symulatorze :) nie wiem co planuje na dzień kobiet.. pomysłów szalonych mu nie brakuje i dzięki temu się nie nudzę z nim :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za dodanie komentarza

Zapraszam do czytania kolejnych wpisów

Miłego dnia:)

Popularne posty z tego bloga

Część 14

Spacerowali w milczeniu już dłuższą chwilę. 
Madzia była niespokojna i cały czas myślała, w jaki sposób może powiedzieć TO Adamowi. W jej głowie zaczęły pojawiać się różne scenariusze tego jak Adam zareaguje na to, co za chwilę usłyszy. Przez moment przemknął jej nawet najczarniejszy scenariusz, że Adam jej nie zrozumie i się rozstaną. 
W głowie Adama był spokój, chociaż trochę martwił się o swoją ukochaną, ponieważ wyglądała na zaniepokojoną- w końcu nie wytrzymał. Stanął, odwrócił ją tak, że teraz stali naprzeciwko siebie, wziął za ręce i powiedział.
A: Kochanie, za chwilę Ci mózg zaparuje od tego myślenia, no już powiedz, o co chodzi.
Magda wiedziała, że teraz nie może już się wywinąć, musi powiedzieć mu, ale… ehhh-westchnęła w duchu i powiedziała do siebie- dasz radę, będzie dobrze.
M: Chodzi o to- zrobiła chwilę przerwy, Adam, nikomu z poza mojej rodziny nie mówiłam, właściwie wiedzą o tym tylko rodzice i moje przyjaciółki. A: Madziu- przerwał jej Adam - Nie musisz się stresować, ja zroz…

100.000 rzeczy do ogarnięcia

Pierwsze słowo, jakie nasuwa się mi, kiedy muszę coś ogarnąć to plan. Muszę wam się przyznać, że jestem z natury osobą bardzo chaotyczną i mój plan tworzył się zawsze jakoś sam. Samodzielnie spontanicznie i zupełnie chaotycznie. Również dzięki mojej  cudownej sklerozie oraz  dzięki dużemu natłokowi zajęć. Jednak teraz wreszcie mi się udało na trzecim roku studiów.  Byłam zmuszona, aby stworzyć własnoręcznie, bardzo pracowicie i czasochłonnie mój własny piękny uporządkowany plan. No cóż na początku jak pomyślałam sobie chaotyczna osoba plus plan równa się NIEMOŻLIWE ale... Udało się zrobiłam to, ale zrozumiałam ze mój plan nie jest idealny, kiedy mój wykładowca angielskiego oznajmił nam w środę ze na następnych zajęciach jest test, o którym zapomniał nam powiedzieć i zaczęło się od początku, ale teraz na serio.  Po 1. Znajdź czas na zrobienie planu- niby oczywiste, chociaż wiem z autopsji ze to najważniejszy punkt, ponieważ przez te wszystkie lata unikałam mania czasu na zrobienie planu.…

Rocznica pisania

Moi drodzy 14 stycznia 2015 roku zaczęła się moja przygoda z pisaniem.
 Dzisiaj widzę jak wiele się zmieniło. Oczywiście nadal popełniam błędy w pisaniu (w życiu czasami też) ale myślę, że nawet osobie z większym doświadczeniem zdarzają się wpadki. Zawsze byłam i jestem zdania, że nigdy nie wolno się poddawać, a moim życiowym cytatem są słowa Św. Augustyna- Dopóki walczysz jesteś zwycięzca. Staram się żyć tymi słowami i nawet w najtrudniejszym okresie mojego życia mimo że, cierpiałam kilkakrotnie i myślę, że nadal będę tonie poddaję się.  Natomiast to, że piszę zawdzięczam kilku osobom, które we mnie od początku wierzyły- nie będę, jak to jest w zwyczaju po kolei ich wymieniać- one wiedzą, że jestem im wdzięczna. Natomiast oprócz mojej przyjaciółki, mojej mamy i kilku innych osób muszę wspomnieć o osobie, która... dała mi pierwsze powiewy pisarskiego wiatru i spowodowała, że zaczęłam oficjalnie publikować.  Jest to bardzo mocno związane z pewnym wydarzeniem. Ci, którzy są ze mną od poc…

Część 15

Bardzo cieszyłam się, że tata przyjechał. Zawsze był dla mnie wzorem mężczyzny i zawsze chciałam, żeby mój przyszły mąż był do niego podobny. Oczywiście czasem się kłócili z mamą  ale myślę że w każdej rodzinie tak jest. Okazało się, że przyjechał dlatego, że dowiedział się o podejrzeniach związanych z moją chorobą, więc opowiedziałyśmy mu wszystko a pod wieczór wybraliśmy się wszyscy na rodzinny obiad do dziadka i babci. ***** Adam 
Dni mijały ale nadal czekaliśmy na powtórkę badań. Za każdym razem jak się z nią spotykałem próbowałem ją wspierać, nawet teraz idąc ulicą modliłem się żeby wyniki były w porządku. Nagle usłyszałem - Adam! odwróciłem się i nie mogłem uwierzyć. Moja dawna koleżanka z którą  przyjaźniłem się od przedszkola stała tuż przede mną.  Przyjaźniliśmy się odkąd pamiętam. Niestety później, kiedy kończyliśmy gimnazjum jej rodzice musieli się wyprowadzić z powodu pracy jej ojca do Włoch i kontakt się nam urwał.

* Sara?!- Co ty tutaj robisz zapytałem.  I automatycznie rzucili…