Przejdź do głównej zawartości

Test na Miłość

Test na Miłość
Najlepszych i najpiękniejszych rzeczy na świecie
 nie można zobaczyć, ani dotknąć.
Trzeba je poczuć sercem. 
Helen Keller


Miłość- co to właściwie znaczy?

Miłość w tej najprostszej postaci to: miłość rodzicielska.  miłość rodzica do dziecka, miłość matki i miłość ojca, bo każdy z rodziców kocha inaczej, a jednak tak samo.
Miłość czasami pojawia się już od pierwszej chwili, kiedy kobieta- matka dowiaduje się ze jest w ciąży. Czasami miłość przychodzi później.
 Są takie sytuację, gdy kobieta dowiaduje się ze nosi pod swoim sercem drugie Życie, czasami towarzyszy temu zaskoczenie, łzy: szczęścia-rozpaczy, bezradności, nadziei, łzy spełnienia, lecz także łzy, w których zawarte jest pytanie – i co dalej?
Niezależnie od tego czy byłeś planowany czy też nie, czy Twoi rodzice byli na ciebie gotowi.
 Czy byłeś” wpadką” TO nikt nie jest wpadką.
Bo obojętnie czy rodzice pragnęli czy też nie- abyś pojawił się na tym świecie to zawsze: los, Bóg, bogowie, cokolwiek, w co wierzysz lub nie wierzysz, chciało abyś się pojawił, tak miało być właśnie TAK- a nie inaczej miało się stać.
 Może twierdzisz ze twoi rodzice są okropni, ze ciągle Cie kontrolują czy tez wręcz przeciwnie nie zwracają na Ciebie uwagi. Może są nie do wytrzymania, a może są tak cudowni ze oddałbyś za nich życie?  Niezależnie od niczego kochają Cie a ty kochasz ich. Może jesteś akurat w wieku dojrzewanie, i aktualnie typowo buntujesz się na wszystkich i wszystko dookoła a może przechodzisz ten okres łagodnie, to chce Ci powiedzieć ze Twoi rodzice nie zależnie od tego, jacy są i ile ci dali. Dali Ci tyle ile mogli, choć może wydawać się Tobie ze to za mało. To może nie mieli lub nie potrafili dać Ci więcej, może ich nie nauczono jak to robić lub widzieli jak ich rodzice i bliscy robili to w sposób niewłaściwy.
Możliwe, że jesteś osobą, której niedawno zmarł rodzic, może nie zdążyłeś się z nim pożegnać- a może wręcz przeciwnie czuwałeś przy łóżku i byłeś w tej chwili przy nim. Twoja mama, Twój tata jest teraz z Tobą i jestem pewna, że wybacza Ci wszystkie krzywdy i jest wdzięczny za to, że jesteś.
 A jeśli jesteś zadowolony z tego, jakich masz rodziców dziękuj im za to ile dla ciebie zrobili i jeśli sądzisz ze nie załgujesz na ich miłość zasługujesz jesteś ich dzieckiem chcą dla ciebie jak najlepiej niezależnie, jakich masz rodziców przytul się od czasu do czasu do nich i powiedz dwa najpiękniejsze słowa KOCHAM CIĘ

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Część 14

Spacerowali w milczeniu już dłuższą chwilę. 
Madzia była niespokojna i cały czas myślała, w jaki sposób może powiedzieć TO Adamowi. W jej głowie zaczęły pojawiać się różne scenariusze tego jak Adam zareaguje na to, co za chwilę usłyszy. Przez moment przemknął jej nawet najczarniejszy scenariusz, że Adam jej nie zrozumie i się rozstaną. 
W głowie Adama był spokój, chociaż trochę martwił się o swoją ukochaną, ponieważ wyglądała na zaniepokojoną- w końcu nie wytrzymał. Stanął, odwrócił ją tak, że teraz stali naprzeciwko siebie, wziął za ręce i powiedział.
A: Kochanie, za chwilę Ci mózg zaparuje od tego myślenia, no już powiedz, o co chodzi.
Magda wiedziała, że teraz nie może już się wywinąć, musi powiedzieć mu, ale… ehhh-westchnęła w duchu i powiedziała do siebie- dasz radę, będzie dobrze.
M: Chodzi o to- zrobiła chwilę przerwy, Adam, nikomu z poza mojej rodziny nie mówiłam, właściwie wiedzą o tym tylko rodzice i moje przyjaciółki. A: Madziu- przerwał jej Adam - Nie musisz się stresować, ja zroz…

100.000 rzeczy do ogarnięcia

Pierwsze słowo, jakie nasuwa się mi, kiedy muszę coś ogarnąć to plan. Muszę wam się przyznać, że jestem z natury osobą bardzo chaotyczną i mój plan tworzył się zawsze jakoś sam. Samodzielnie spontanicznie i zupełnie chaotycznie. Również dzięki mojej  cudownej sklerozie oraz  dzięki dużemu natłokowi zajęć. Jednak teraz wreszcie mi się udało na trzecim roku studiów.  Byłam zmuszona, aby stworzyć własnoręcznie, bardzo pracowicie i czasochłonnie mój własny piękny uporządkowany plan. No cóż na początku jak pomyślałam sobie chaotyczna osoba plus plan równa się NIEMOŻLIWE ale... Udało się zrobiłam to, ale zrozumiałam ze mój plan nie jest idealny, kiedy mój wykładowca angielskiego oznajmił nam w środę ze na następnych zajęciach jest test, o którym zapomniał nam powiedzieć i zaczęło się od początku, ale teraz na serio.  Po 1. Znajdź czas na zrobienie planu- niby oczywiste, chociaż wiem z autopsji ze to najważniejszy punkt, ponieważ przez te wszystkie lata unikałam mania czasu na zrobienie planu.…

Rocznica pisania

Moi drodzy 14 stycznia 2015 roku zaczęła się moja przygoda z pisaniem.
 Dzisiaj widzę jak wiele się zmieniło. Oczywiście nadal popełniam błędy w pisaniu (w życiu czasami też) ale myślę, że nawet osobie z większym doświadczeniem zdarzają się wpadki. Zawsze byłam i jestem zdania, że nigdy nie wolno się poddawać, a moim życiowym cytatem są słowa Św. Augustyna- Dopóki walczysz jesteś zwycięzca. Staram się żyć tymi słowami i nawet w najtrudniejszym okresie mojego życia mimo że, cierpiałam kilkakrotnie i myślę, że nadal będę tonie poddaję się.  Natomiast to, że piszę zawdzięczam kilku osobom, które we mnie od początku wierzyły- nie będę, jak to jest w zwyczaju po kolei ich wymieniać- one wiedzą, że jestem im wdzięczna. Natomiast oprócz mojej przyjaciółki, mojej mamy i kilku innych osób muszę wspomnieć o osobie, która... dała mi pierwsze powiewy pisarskiego wiatru i spowodowała, że zaczęłam oficjalnie publikować.  Jest to bardzo mocno związane z pewnym wydarzeniem. Ci, którzy są ze mną od poc…

Część 15

Bardzo cieszyłam się, że tata przyjechał. Zawsze był dla mnie wzorem mężczyzny i zawsze chciałam, żeby mój przyszły mąż był do niego podobny. Oczywiście czasem się kłócili z mamą  ale myślę że w każdej rodzinie tak jest. Okazało się, że przyjechał dlatego, że dowiedział się o podejrzeniach związanych z moją chorobą, więc opowiedziałyśmy mu wszystko a pod wieczór wybraliśmy się wszyscy na rodzinny obiad do dziadka i babci. ***** Adam 
Dni mijały ale nadal czekaliśmy na powtórkę badań. Za każdym razem jak się z nią spotykałem próbowałem ją wspierać, nawet teraz idąc ulicą modliłem się żeby wyniki były w porządku. Nagle usłyszałem - Adam! odwróciłem się i nie mogłem uwierzyć. Moja dawna koleżanka z którą  przyjaźniłem się od przedszkola stała tuż przede mną.  Przyjaźniliśmy się odkąd pamiętam. Niestety później, kiedy kończyliśmy gimnazjum jej rodzice musieli się wyprowadzić z powodu pracy jej ojca do Włoch i kontakt się nam urwał.

* Sara?!- Co ty tutaj robisz zapytałem.  I automatycznie rzucili…