Przejdź do głównej zawartości

Część 15

Bardzo cieszyłam się, że tata przyjechał. Zawsze był dla mnie wzorem mężczyzny i zawsze chciałam, żeby mój przyszły mąż był do niego podobny. Oczywiście czasem się kłócili z mamą  ale myślę że w każdej rodzinie tak jest. Okazało się, że przyjechał dlatego, że dowiedział się o podejrzeniach związanych z moją chorobą, więc opowiedziałyśmy mu wszystko a pod wieczór wybraliśmy się wszyscy na rodzinny obiad do dziadka i babci.
*****
Adam 

Dni mijały ale nadal czekaliśmy na powtórkę badań. Za każdym razem jak się z nią spotykałem próbowałem ją wspierać, nawet teraz idąc ulicą modliłem się żeby wyniki były w porządku. Nagle usłyszałem
- Adam!
odwróciłem się i nie mogłem uwierzyć. Moja dawna koleżanka z którą  przyjaźniłem się od przedszkola stała tuż przede mną.  Przyjaźniliśmy się odkąd pamiętam. Niestety później, kiedy kończyliśmy gimnazjum jej rodzice musieli się wyprowadzić z powodu pracy jej ojca do Włoch i kontakt się nam urwał.

* Sara?!- Co ty tutaj robisz zapytałem.
 I automatycznie rzuciliśmy się sobie w ramiona
* Przecież…
- Adam! przerwała mi, moi  dziadkowie nadal tutaj mieszkają więc przyjechałam. I kogo widzę po powrocie mojego najlepszego kumpla. Znowu się przytulaliśmy.
 * A Ty tak na stałe tutaj już przyjechałaś? Zapytałem
Przecież się wyprowadziliście
- Tak -powiedziała Sara
- Ale teraz przyjechałam do dziadków. Na razie na rok bo zrobiłam sobie takie wolne
*Naprawdę? Odpowiedziałem
*Nie mogę uwierzyć że cię widzę
-No to jak już się spotkaliśmy to może pójdziemy gdzieś na kawę zaproponowała a ja bez wahania się zgodziłem.

Porozmawialiśmy o naszej wspólnej przeszłości powspominaliśmy zabawne sytuacje potem zaczęliśmy mówić o tym co robimy teraz. Nagle Sara zapytała
-Masz kogoś? Zawsze byłeś przystojny wiec… na pewno teraz łamiesz kobiece serca- powiedziała z uśmiechem.
*Nie przesadzaj, a Ty to niby co. Tez piękna kobieta jesteś. Aktualnie mam dziewczynę a Ty? Masz kogoś. Na pewno faceci za Toba biegają- odpowiedziałem, zgodnie z prawdą. Zawsze była ładna a teraz dojrzała i wypiękniała
-Zawsze  jest  jakiś, ale nigdy to ten z którym chcę być.  Na razie to żaden nie podbił mojego serca. Chociaż był taki jeden, niestety  okazało się że jest, że mną  tylko dla prestiżu albo sama nie wiem czego. Adam, no na razie jest mi  smutno ale już jakoś moje serce się leczy ale  jak na razie nie chcę żadnych facetów.
* Żadnych? To mam sobie wyjść z kawiarni?
- Nie no coś ty, Ciebie znam od zawsze, szkoda, że nam się kontakt urwał
*No ale powiedz mi jeszcze jak było w tej Italiiiii?
- Jak to w takich krajach- wino kobiety i śpiew- odpowiedział ze śmiechem. Później opowiadała wszystkim czego się dowiedziała.  Następnie zaproponowałem, że może mnie trochę wloskiego pouczy żebym mogl zrobic na Magdzie wrazenie podczas romantycznej kolacji i jakoś ja rozweselic.

-Słuchaj a może wpadniesz z tą twoją Magdą do mnie na kawę co? A moze na jakiś obiad? coś ugotuję. Bardzo chciałabym ją poznać skoro mówisz że to coś więcej niż zawsze
 *' Wiesz Saria- odparłem 
*nie wiem czy teraz jest dobry moment
 A co macie jakiś kryzys czy co Adam nie no wiesz 
*Dziękuję za zaproszenie ale jeszcze apytałam się Magdy
-No coś ty jesteś aż takim pantoflarzem 
*Nie,  nie o to chodzi słuchaj daj mi swój numer telefonu to się może zgramy jeżeli chodzi o termin  
Dodawala mi numer a ja myślałem czy będzie się moja wybranka dobrze czuła jeszcze  jesli w ogóle będzi chciała poznać Sare. Chociaż lubi moich znajomych 
- Dobra, tutaj masz mam nadzieję że Ty i twoja ukochana przyjdziecie. Zależy mi na tym bardzo żeby ją poznać. Jestem ciekawa jaka jest.
Później każdy z nas wróciło do swoich zajęć wieczorem zadzwoniłem do mamy 
Hej mama, co u Ciebie?
 ~Wszystko dobrze synku coś się stało że dzwonisz?
* nie, wiesz spotkałem dzisiaj Sarę.
~ Sarę? Jaką Sarę?
* Tą co kolegowalismy sie w przedszkolu   co wyjechała do Włoch. Pamiętasz z gimnazjum 
~No pamiętam i co?
*wróciła i wiesz podobno pisała do mnie listy.
Mamo jesteś tam? zapytałem, kiedy zamiast jakiejś reakcji usłyszałem ciszę. ~tak tak. A może byś przyjechał do mnie na parę dni odwiedzić starą matkę co? było ale pytałem się ciebie coś dobrze Może przyjadę Nie wiem jeszcze zobaczę bo muszę ci chyba coś powiedzieć 
*Mamo! Ale o co chodzi ?Coś się stało coś z tatą ze zdrowiem?
~nie nie kochanie,  przyjedź wtedy porozmawiamy.
*Dobrze, ale chociaż powiedz o co chodzi?
~ Chodzi o listy od Sary. Chciałam Cię przeprosić.
* Za co? Co wiesz o listach ? Widziałaś, ze pisała do mnie?Mamo?
~ Kochanie, przyjedź wszystko się wyjasni. Tak wiedziałam o listach. Przepraszam Cię, mam te listy. Wszystkie Ci oddam. Przepraszam Cie.
* Dobrze, mamo przyjade w piatek, wtedy porozmawiamy. Pa.
 Caly czas zastanawiałem się dlaczego  mama to przede mna ukrywała.


Komentarze

  1. No, wskoczylam chyba w środek historii, a oderwać się nie mogłam... kiedy kolejna? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ważne kiedy wskoczyłaś:) ważne, że mam nadzieję- zostaniesz:)
      kolejna za jakieś 2 tygodnie( odpowiedź na pytanie dlaczego tak późno- zrozumiesz jak przeczytasz 100000 rzeczy do ogarnięcia na moim blogu)
      Pozdrawiam serdecznie i witam kolejną czytelniczkę- mam nadzieję, że stałą:*

      Usuń
  2. Witaj. No i jest nowa część. Ciekawe . Pozdrawiam Wiktor https://media2.giphy.com/media/dMYVHzANYb9p6/200w.gifhttps://media2.giphy.com/media/dMYVHzANYb9p6/200w.gif

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy post, aż nie mogłam oderwać wzroku od tekstu. Gratuluje talentu. Będę tu częściej zaglądać. Ciepło pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurde... czytam środek historii, a nawet mnie wciągnęło... Muszę się cofnąć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że wciągające:) i mam nadzieję, że zostaniesz. Chyba powinnam napisać UWAGA: grozi wciągnięciem;)

      Usuń
  5. Bardzo ciekawa historia. Wciągnęłam się i czekam na dalszy rozwój wydarzeń!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do czytania i zaglądania😉
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. No też jestem ciekawa. Może chciała chronić swoje dziecko?

    OdpowiedzUsuń
  7. Może, zobaczymy. Jestem ciekawa czy chcecie, zeby Magda i Adam byli razem?😉
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa historia, w wolnej chwili cofnę się do jej początku i przeczytam całość;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję, że ta wolna chwila nastąpi niebawem;)
      Pozdrawiam

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za dodanie komentarza

Zapraszam do czytania kolejnych wpisów

Miłego dnia:)

Popularne posty z tego bloga

100.000 rzeczy do ogarnięcia

Pierwsze słowo, jakie nasuwa się mi, kiedy muszę coś ogarnąć to plan. Muszę wam się przyznać, że jestem z natury osobą bardzo chaotyczną i mój plan tworzył się zawsze jakoś sam. Samodzielnie spontanicznie i zupełnie chaotycznie. Również dzięki mojej  cudownej sklerozie oraz  dzięki dużemu natłokowi zajęć. Jednak teraz wreszcie mi się udało na trzecim roku studiów.  Byłam zmuszona, aby stworzyć własnoręcznie, bardzo pracowicie i czasochłonnie mój własny piękny uporządkowany plan. No cóż na początku jak pomyślałam sobie chaotyczna osoba plus plan równa się NIEMOŻLIWE ale... Udało się zrobiłam to, ale zrozumiałam ze mój plan nie jest idealny, kiedy mój wykładowca angielskiego oznajmił nam w środę ze na następnych zajęciach jest test, o którym zapomniał nam powiedzieć i zaczęło się od początku, ale teraz na serio.  Po 1. Znajdź czas na zrobienie planu- niby oczywiste, chociaż wiem z autopsji ze to najważniejszy punkt, ponieważ przez te wszystkie lata unikałam mania czasu na zrobienie planu.…

Rocznica pisania

Moi drodzy 14 stycznia 2015 roku zaczęła się moja przygoda z pisaniem.
 Dzisiaj widzę jak wiele się zmieniło. Oczywiście nadal popełniam błędy w pisaniu (w życiu czasami też) ale myślę, że nawet osobie z większym doświadczeniem zdarzają się wpadki. Zawsze byłam i jestem zdania, że nigdy nie wolno się poddawać, a moim życiowym cytatem są słowa Św. Augustyna- Dopóki walczysz jesteś zwycięzca. Staram się żyć tymi słowami i nawet w najtrudniejszym okresie mojego życia mimo że, cierpiałam kilkakrotnie i myślę, że nadal będę tonie poddaję się.  Natomiast to, że piszę zawdzięczam kilku osobom, które we mnie od początku wierzyły- nie będę, jak to jest w zwyczaju po kolei ich wymieniać- one wiedzą, że jestem im wdzięczna. Natomiast oprócz mojej przyjaciółki, mojej mamy i kilku innych osób muszę wspomnieć o osobie, która... dała mi pierwsze powiewy pisarskiego wiatru i spowodowała, że zaczęłam oficjalnie publikować.  Jest to bardzo mocno związane z pewnym wydarzeniem. Ci, którzy są ze mną od poc…

Prezent dla dziewczyny- czyli Walentynki

Walentynki zbliżają się wielkimi krokami. Planujesz i zadajesz sobie pytanie- Co kupić dziewczynie?

Oto kilka pożytecznych rad:
Po 1. Weź pod uwagę, co lubi- co myśli facet?- Co lubi??? Małe pieski, świeczki, kino. Panowie czasem stereotypowe myślenie o kobiecie- czy to waszej mamie, przyjaciółce czy dziewczynie to wielki błąd, bo przecież nie kupicie jej małego pieska na prezent. Po 1 lepiej adoptować. Po 2 nie wiesz czy na pewno  chce. Musicie ją trochę poznać wiąże się to bardzo z 2 radą.
Zastanów się, może  o czym Ci ostatnio wspominała, jeśli mówiła ci ze np. popsuła jej się niedawno bransoletka może warto pójść tą drogą i po prostu kupić jej bransoletkę. Jeśli wspominała ze chciałaby pójść na jakiś film kup jej voucher, albo, jeśli powiedziała Ci ze lubi chodzić do teatru lub na koncert zaplanuj wspólne wyjście.

Po 3. Czego nie lubi. Bardzo ważne dla Was- Panowie, jest to, aby dowiedzieć się od kobiety- czego nie lubi, ponieważ chyba chciałbyś aby cieszyła się z prezentu, który jej d…