Przejdź do głównej zawartości

Część 12

Bal rozpoczął przemówieniem dyrektor szkoły, który później wraz z uczennicą jednej z klas poprowadził w pierwszej parze tradycyjnego poloneza. Magdalenie podczas tego tańca towarzyszył Adam.

 Tak jak przystało na maturzystkę- Magda przez przypadek pomyliła kroki- na szczęście. Następnie wszyscy zasiedli do ciepłych posiłków. Uczestnicy studniówki rozmawiali ze sobą żywo na różne tematy, jednak każdemu tak bardzo podobał się wystrój Sali- była ona udekorowana specjalnie na studniówkę a jej piękno aż zwalało z nóg( niektórych dosłownie), że nikt nie mówił o zbliżającej się wielkimi krokami maturze. 



Po mniej więcej godzinie wodzirej zaczął prowadzić zabawę, były wspólne tańce do największych przebojów, jak i tańce indywidualne, no i oczywiście pociąg. 








Magda-wielbicielka tańca nie mogła narzekać, Adam świetnie sobie radził, jako jej partner taneczny cały czas dotrzymywał jej kroku. Chociaż nie było czasu na przed studniówkowy kurs taneczny, Madzia nie omieszkała dać parę lekcji Adamowi- musiała przecież jakoś się bawić a z tak zdolnym tanecznie partnerem, zabawa była bardzo przyjemna i Magdalena nie musiała się martwić o to, że będzie miała prawie powyrywane ręce od szarpania lub podbite oko od niezdarnego wymachiwania rękoma.

Następnie były podziękowania i kwiaty od uczniów dla nauczycieli oraz rodziców. Przemowy i sam moment był tak piękny i wzruszający, że nawet niektóre z nawet najbardziej złych nauczycielek otarło łezkę po swoich uczniach, których będą musiały pożegnać po maturze.
Wszyscy bawili się rewelacyjnie. Parkiet zapełniony był niemal przez cały czas. Szampańska zabawa trwała do 7 rano.
Rano, Adam odwiózł Magdę do domu i tam się pożegnali i Adam pojechał do domu. Gdy parkował samochód na parkingu przed blokiem dostał sms od Madzi
-Dziękuję z wspaniałą zabawę i super towarzystwo.
-Nie ma za co Skarbie, to ja dziękuję, wyśpij się.
Wysiadł z samochodu i zamknął drzwi, po drodze wszedł do sklepu i kupił pieczywo i masło. Wychodząc ze sklepu wpadł na swojego dawnego kumpla z podstawówki, pogadali chwilę. Adam poszedł do swojego mieszkania, położył się na łóżku i zasnął kilka godzin.

W innym domu- u Moniki i Michała trwało oglądanie obrączek ślubnych i przeglądanie katalogów związanych ze ślubem, młodzi wciąż nie byli zgodni, co do obrączek i tego czy wesele będzie duże czy małe, n końcu, po wielkich dyskusjach, trwających sporo czasu postanowili, że wesele będzie na średnią liczbę osób, czyli do 120 osób maksymalnie. Również wybrali obrączki- byli w tym wyborze jednomyślni. Chodzili dużo po sklepach i po przeglądnięciu wybrali- złote obrączki.





W domu Magdy, nie było tak miło. Dziewczyna poszła spać a jej rodzice zaczęli się sprzeczać- ostatnio zdarzało im się to coraz częściej, ojciec wyjeżdżał coraz częściej do pracy i zrobił się skryty i milczący, a kiedy już przyjeżdżał zawsze był obrażony i robił awantury o wszystko. Mama Magdy na początku starała się jakoś go uspokoić i zrozumieć, ale z czasem zaczynało się jej to coraz bardziej nie podobać – w końcu i ona miała swoje problemy, z, którymi musiała sobie radzić, kiedy mąż był w pracy.Kiedyś byli prawie idealną rodziną. Gdy Madzia była mała rodzice zabierali ją na plac zabaw aby mogła pobawić się z innymi dziećmi. Często też zapraszali znajomych i przyjaciół z dziećmi aby nie odczuła tego, że jest jedynaczką. Nie rozpieszczali jej ale jej dzieciństwo było naprawdę udane, oczywiście jak w każdym domu zdarzały się kłótnie lub sprzeczki ale na przykład rodzice nigdy jej nie uderzyli. Nigdy też nie widziała aby ojciec uderzył matkę lub odwrotnie. Magda miała również kochanych dziadków i babcie. Jednak od pewnego czasu w ich rodzinie coś działo się nie tak jak powinno,  


*************
Mam nadzieję, że się Wam podoba, pozdrawiam serdecznie.
u Was też jest tak zmienna pogoda? 
Proszę o komentarze i polubienia:)
Magdalena:)

żródło:https://pixabay.com/pl/obr%C4%85czki-%C5%9Blub-wesele-para-m%C5%82oda-1163321/
            https://vimeo.com/studniowkiwarszawa/videos
            https://pixabay.com/pl/noclegi-bal-maturalny-salon-wn%C4%99trze-710045/


Komentarze

  1. Kocham ❤ będziesz dodawać częściej ? 😘pozdrawiam i życzę weny ❤❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Ci bardzo, tak będę dodawała ale maksymalnie 2 razy w miesiącu, wena bardzo się przyda:)
    Ps. chcecie, żeby Magda była z Adamem? jak Wam się podobają związki?:)
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za dodanie komentarza

Zapraszam do czytania kolejnych wpisów

Miłego dnia:)

Popularne posty z tego bloga

Część 14

Spacerowali w milczeniu już dłuższą chwilę. 
Madzia była niespokojna i cały czas myślała, w jaki sposób może powiedzieć TO Adamowi. W jej głowie zaczęły pojawiać się różne scenariusze tego jak Adam zareaguje na to, co za chwilę usłyszy. Przez moment przemknął jej nawet najczarniejszy scenariusz, że Adam jej nie zrozumie i się rozstaną. 
W głowie Adama był spokój, chociaż trochę martwił się o swoją ukochaną, ponieważ wyglądała na zaniepokojoną- w końcu nie wytrzymał. Stanął, odwrócił ją tak, że teraz stali naprzeciwko siebie, wziął za ręce i powiedział.
A: Kochanie, za chwilę Ci mózg zaparuje od tego myślenia, no już powiedz, o co chodzi.
Magda wiedziała, że teraz nie może już się wywinąć, musi powiedzieć mu, ale… ehhh-westchnęła w duchu i powiedziała do siebie- dasz radę, będzie dobrze.
M: Chodzi o to- zrobiła chwilę przerwy, Adam, nikomu z poza mojej rodziny nie mówiłam, właściwie wiedzą o tym tylko rodzice i moje przyjaciółki. A: Madziu- przerwał jej Adam - Nie musisz się stresować, ja zroz…

100.000 rzeczy do ogarnięcia

Pierwsze słowo, jakie nasuwa się mi, kiedy muszę coś ogarnąć to plan. Muszę wam się przyznać, że jestem z natury osobą bardzo chaotyczną i mój plan tworzył się zawsze jakoś sam. Samodzielnie spontanicznie i zupełnie chaotycznie. Również dzięki mojej  cudownej sklerozie oraz  dzięki dużemu natłokowi zajęć. Jednak teraz wreszcie mi się udało na trzecim roku studiów.  Byłam zmuszona, aby stworzyć własnoręcznie, bardzo pracowicie i czasochłonnie mój własny piękny uporządkowany plan. No cóż na początku jak pomyślałam sobie chaotyczna osoba plus plan równa się NIEMOŻLIWE ale... Udało się zrobiłam to, ale zrozumiałam ze mój plan nie jest idealny, kiedy mój wykładowca angielskiego oznajmił nam w środę ze na następnych zajęciach jest test, o którym zapomniał nam powiedzieć i zaczęło się od początku, ale teraz na serio.  Po 1. Znajdź czas na zrobienie planu- niby oczywiste, chociaż wiem z autopsji ze to najważniejszy punkt, ponieważ przez te wszystkie lata unikałam mania czasu na zrobienie planu.…

Rocznica pisania

Moi drodzy 14 stycznia 2015 roku zaczęła się moja przygoda z pisaniem.
 Dzisiaj widzę jak wiele się zmieniło. Oczywiście nadal popełniam błędy w pisaniu (w życiu czasami też) ale myślę, że nawet osobie z większym doświadczeniem zdarzają się wpadki. Zawsze byłam i jestem zdania, że nigdy nie wolno się poddawać, a moim życiowym cytatem są słowa Św. Augustyna- Dopóki walczysz jesteś zwycięzca. Staram się żyć tymi słowami i nawet w najtrudniejszym okresie mojego życia mimo że, cierpiałam kilkakrotnie i myślę, że nadal będę tonie poddaję się.  Natomiast to, że piszę zawdzięczam kilku osobom, które we mnie od początku wierzyły- nie będę, jak to jest w zwyczaju po kolei ich wymieniać- one wiedzą, że jestem im wdzięczna. Natomiast oprócz mojej przyjaciółki, mojej mamy i kilku innych osób muszę wspomnieć o osobie, która... dała mi pierwsze powiewy pisarskiego wiatru i spowodowała, że zaczęłam oficjalnie publikować.  Jest to bardzo mocno związane z pewnym wydarzeniem. Ci, którzy są ze mną od poc…

Część 15

Bardzo cieszyłam się, że tata przyjechał. Zawsze był dla mnie wzorem mężczyzny i zawsze chciałam, żeby mój przyszły mąż był do niego podobny. Oczywiście czasem się kłócili z mamą  ale myślę że w każdej rodzinie tak jest. Okazało się, że przyjechał dlatego, że dowiedział się o podejrzeniach związanych z moją chorobą, więc opowiedziałyśmy mu wszystko a pod wieczór wybraliśmy się wszyscy na rodzinny obiad do dziadka i babci. ***** Adam 
Dni mijały ale nadal czekaliśmy na powtórkę badań. Za każdym razem jak się z nią spotykałem próbowałem ją wspierać, nawet teraz idąc ulicą modliłem się żeby wyniki były w porządku. Nagle usłyszałem - Adam! odwróciłem się i nie mogłem uwierzyć. Moja dawna koleżanka z którą  przyjaźniłem się od przedszkola stała tuż przede mną.  Przyjaźniliśmy się odkąd pamiętam. Niestety później, kiedy kończyliśmy gimnazjum jej rodzice musieli się wyprowadzić z powodu pracy jej ojca do Włoch i kontakt się nam urwał.

* Sara?!- Co ty tutaj robisz zapytałem.  I automatycznie rzucili…